Waga kłamie!

WAGA NIE JEST MIARODAJNA 👇

Waga nie jest najlepszym sposobem do pomiaru efektów diety odchudzającej.
Często dzieje się tak, że następuje utrata niechcianego tłuszczyku, a jednak na wadze nie znajduje to odzwierciedlenia. A co gorsza bywa, że jej wskazówka waha się na plus i minus każdego dnia.

Dlaczego tak się dzieje?

✔️ retencja wody – nasz organizm gromadzi wodę, jest to szczególnie zauważalne przy dietach z dużą ilością węglowodanów( 1 g glikogenu mięśniowego łączy około 4 g wody), zatrzymanie wody może też wiązać się z działaniem hormonów , np. w czasie upałów aldosteron umożliwia nerkom utrzymanie większej ilości płynów
✔️wypróżnienia – jadłeś wieczorem obfity posiłek i rano waga wzrosła? Często „magazynujemy” w sobie jedzenie tym samym zawyżając rzeczywistą wagę
✔️ czas i warunki pomiaru – ważysz się raz na czczo, a raz w trakcie dnia w ubraniu i po jedzeniu? Może brzmi banalnie, ale może to zaburzyć pomiar nawet o kilka kilogramów

Jak to funkcjonuje u mnie?

W pracy z moimi Klientami nie opieram się tylko na wadze. ✔️Korzystam z wysokiej jakości elektronicznego urządzenia do badania zawartości tłuszczu w organizmie. Takich urządzeń na rynku jest mnóstwo, jednak większość z nich nie spełnia podstawowych kryteriów jakości – wystarczy, że złapie się fałd skórny w nieco inny sposób i wynik jest diametralnie inny za każdym razem. Ten wybrany przeze mnie posiada odpowiednie czujniki nacisku, dzięki którym wynik jest za każdym razem prawidłowy.
✔️Co więcej mierzę obwody metrem ze specjalnym zaciskiem, tak aby również wynik był precyzyjny.
✔️Klient wychodzi ode mnie z wypełnionym dzienniczkiem i może w każdej chwili wrócić i ponownie sprawdzić pomiary.

Jeśli przeprowadzasz redukcję na własną rękę, polecam robić sobie zdjęcia sylwetki. Ale uwaga! Stań najlepiej w tym samym miejscu, w tej samej odległości od aparatu, w tej samej pozycji i w przybliżonej porze dnia. Monitoruj w tej sposób postępy, a tradycyjną wagę traktuj jako wsparcie